Bezpieczeństwo budynków
Nigdzie na świecie nie projektuje się budynków przygotowanych do przetrzymania powodzi. Dla większości budynków powódź jest zatem takim samym żywiołem jak pożar. Woda w końcu ustępuje i można wrócić do swoich domów. Trzeba się jednak liczyć z tym, że jeśli nawet powódź nie uszkodziła w widoczny sposób domu, to obraz zniszczeń może być znacznie większy niż można sobie wyobrazić i zobaczyć.
Jak się wtedy zachować? Co najpierw robić?
Lekkie budynki drewniane w czasie powodzi są bardziej narażone na szkody niż budynki murowane, ale mogło się zdarzyć, że budynek murowany, który znalazł się w głównym, rwącym nurcie ucierpiał bardziej niż dom drewniany usytuowany z boku. Budynki podpiwniczone, w porównaniu z niepodpiwniczonymi, też są bardziej narażone na poważne uszkodzenia spowodowane naporem wody, szczególnie zanim wedrze się ona do wnętrza piwnic. Będzie się też je trudniej osuszać. Są za to są mniej narażone na uszkodzenia wywołane wymywaniem gruntu spod fundamentów niż płyciej posadowione budynki bez piwnic, zwłaszcza gdy fundamenty tych ostatnich wykonano niezbyt starannie, co niestety ma często miejsce. Najlepiej przetrzymują powódź ciężkie budynki z wielkiej płyty lub o żelbetowej konstrukcji monolitycznej. Generalnie nie ma budynków mniej lub bardziej odpornych na powódź, dlatego zanim wejdzie się do budynku, powinno go się dokładnie obejrzeć z zewnątrz. Jeśli nawet nie ma dużych uszkodzeń, a jedynie pęknięcia i zarysowania ścian, lepiej by budynek obejrzał najpierw doświadczony konstruktor. Nie ma tu żadnych reguł. Uszkodzenia mogą okazać się niegroźne, ale mogą też sygnalizować stan przedawaryjny. Ocenić to może jedynie fachowiec. Dom, który dobrze przetrzymał powódź, może się zarysować dopiero wtedy, gdy ustępująca woda podmyje fundamenty. Jeżeli dom w czasie powodzi został poważnie uszkodzony, powinno się skorzystać z pomocy rzeczoznawcy budowlanego, który stwierdzi, czy budynek nadaje się do remontu, czy też raczej trzeba go będzie rozebrać.